About

Co z tą Islandia? Co mogę powiedzieć po siedmiu miesiącach mieszkania na Islandii?


Czas mija nieubłaganie. Już siedem miesięcy minęło odkąd opuściliśmy prom i dojechaliśmy do Akureyri.
Co możemy powiedzieć Wam o tym miejscu?

Jest zupełnie inne niż Polska pod wieloma względami.

Przyroda bardzo różni się od tej w Polsce. Po takim czasie bardzo cieszymy się na widok drzew, parków, kwiatów.
Tutaj jest tego mało. Na pierwszy rzut oka można mieć wrażenie, że wcale nie ma tu drzew. Jednak pare takich miejsc jest i mamy do nich wielki sentyment.
To tylko pokazuje, że człowiek jest częścią natury, jej dóbr i  potrzebuje z nią kontaktu. Islandzki krajobraz jest określany jako księżycowy. Mnóstwo pustych przestrzeni, góry, lawa, mchy. Czasami pojawiąją się krzaki, małe drzewka. Raz na ileś kilometrów można spotkać pare domostw.



Jeśli chodzi o zwierzęta Islandia posiada sporo gatunków ptaków. Najsłynniejszym z nich jest maskonur, którego spotkać jest trudno i tylko w określonych miejscach na wyspie. Lisy arktyczne, renifery, czasem niedźwiedzie polarne, które dopływają do wybrzeży Islandii na krach. Wieloryby również można zaobserwować na specjalnych ekspedycjach.
Jest bardzo dużo owiec i kucy islandzkich. Mijając je nie sposób się nie zatrzymać i nie pogłaskać.









Zależnie od rejonu zima może być bardzo ciężka lub w miarę łagodna. Na północy Islandii zima jest bardzo śnieżna, temperatury mogą zejść naprawdę nisko aczkolwiek tworzy to przepiękny klimat.








Natomiast na południu zima jest bardziej deszczowa, temperatury nie schodzą poniżej -10 stopni. Są za to bardzo silne wiatry i sztormy.

Wspomne tylko, że islandzki kalendarz uwzględnia jedynie zimę i lato. 

Podobno najtrudniejsza jest pierwsza zima. Stawienie czoła sztormom, śnieżycom to nie lada wyczyn dla kogoś ciepłolubnego... Dzień trwający zaledwie pare godzin  może  dodatkowo źle wpłynąć na samopoczucie. Bez odpowiedniego ubioru życie zimą na Islandii potrafi dać nieźle w kość. Zwłaszcza komuś, kto przyjechał niedawno i nie posiada jeszcze własnego samochodu. Nie wyobrażam sobie nas zaczynających życie na Islandii a tymbardziej w Akureyri bez samochodu.



Lato póki co mogę stwierdzić, że  charakteryzuje się  dużą ilością słońca. Ale temperatury nie rozpieszczają. Nie przekroczyło jeszcze nawet 15 stopni Celsjusza. Zobaczymy jak będzie wyglądało później. Bardzo długo świeci słońce. Czasami nie da się zasnąć. To tłumaczy moje wcześniejsze zastanawianie dlaczego islandczycy mają czarne rolety w oknach. Teraz już wiem, że to pomaga w normalnym fukncjonowaniu. Do takiego lata też trzeba się przyzwyczaić. Podobno najkrótsza noc trwa około 3 godzin. Ciekawe czy uda nam się zasnąć.




Islandczycy raczej mili i pomocni. Jednak jak wiadomo najlepiej w życiu liczyć na siebie. Bardzo ważna jest znajomość przepisów, praw, liczb, podatków. W urzędach trzeba dużo pytać nawet po parę razy oraz zawsze upewniać się, że dobrze zrozumieliśmy. Islandczycy dużo zapominają i mają na wszystko czas. Dla nas może wydać się to niedorzeczne. Oceniamy to jako niedbalstwo. Oni jednak w takiej kulturze się wychowali i na dobre im to wychodzi. Żyją bezstresowo a my za to przejmujemy się wszystkim dookoła i jesteśmy nerwowi. Przyzwyczajenie się do takiego stylu życia zajmuje trochę czasu ale jest to do zrobienia i w tutejszych warunkach jest to najlepsze wyjście. 

Wiele kwestii w podatkach czy ubezpieczeniu zdrowotnym różni się od tego co mamy w Polsce. Przykładem jest to, że trzeba przepracować pół roku aby być ubezpieczonym państwowo. 
Co za tym idzie za każdą wizytę u lekrza trzeba zapłacić sporo pieniędzy. Plus jest taki, że część z tego może być zwrócona przez pracodawcę. 
W związku z tym dla osoby przyjeżdzającej bardzo ważnym będzie wykupienie ubezpieczenia turystycznego na pół roku na wypadek nieszczęścia. Nie obejmuje to wizyt u lekarzy w ramach "grypy". Takie ubezpieczenie możemy zakupić na przykład w firmie o nazwie Sjova. Na naszym przykładzie dla osoby kompletnie zdrowej kosztowało to niecałe 12 000 ISK.

Islandia jest bardzo charakterystycznym krajem jeśli chodzi o panujące w nim bezpieczeństwo. Mianowicie wielu ludzi, których pytałam co podba im się w Islandii wspominało właśnie o tym. Nie boją się o swoje dzieci ani o siebie. Jest tu generalnie bezpiecznie, bardzo rzadko słyszy się o bójkach, kradzieżach, morderstwach itp. 

Tutejsza woda z kranu jest najczystsza na świecie. Smakuje o niebo lepiej niż typowe butelkowane wody dostępne w polskich sklepach.





Powietrze jest tu bardzo czyste. Aczkolwiek czasami zdarza się czuć mocno siarkę w powietrzu. Jest to efekt pylących wulkanów ale zdarza się naprawde rzadko. Mimo wszystko Islandia wygrywa w tym rankingu ze Śląskiem.

Dużym atutem Islandii jest ogólnie panujący święty spokój.
Brak afer politycznych, finansowych i tym podobnych. Po prostu każdego stać na normalne życie. Bez szaleństw na początku ale na przykład posiadanie mieszkania na własność jest tu bardziej realne i szybciej osiągalne niż w Polsce.



Nie martwimy się o finanse, że nie starczy do ostatniego dnia miesiąca. Po prostu każdy może żyć jak człowiek na normalnym poziomie.
Oczywiście to jest kwestia indywidualna. Każdy ma inne priorytety. Komuś to co zarabiamy może nawet nie starczyć na opłate mieszkania. To wszystko zależy od tego jak gospodarujemy pieniędzmi. Taka nasza opinia.



Dochodzą mnie słuchy, że pare lat temu było tutaj lepiej. Więcej się zarabiało, mniej kosztował wynajem mieszkania, ogólnie życie. To prawda ale my tego nie doświadczyliśmy i oceniamy stan jaki mamy wszyscy teraz. Kwestia finansowa to napradę indywidualna sprawa. My jesteśmy zadowoleni.


A co nam nie pasuje? Drogie loty z Islandii. Na wakacje w ciepłe kraje, do Polski.
Wybranie się całą rodziną w podróż z Islandii to nie lada wyzwanie dla domowego budżetu.
Ceny lotów możecie sprawdzić na dohop.is. Jeśli komuś zależy na zwiedzaniu świata Islandia może być dość drogą bazą wypadową.


Wracając do tego co jeszcze tu lubię. Zawsze mam ciepło w domu i nie martwię się o rachunki, o rozpalanie w piecu i o to czy będzie ciepła woda. To zawsze jest i będzie. Niby mała rzecz a jak cieszy.

Podsumowując mój kolejny chaotyczny post mieszkanie tu to dla nas wielka przygoda, którą napewno będziemy miło wspominać.
Czy zdecydowałabym się przyjechać tu jeszcze raz? Nie wiem ale przyjmuje wszystko co daje mi życie i niczego na pewno bym nie zmieniła.
Co z tą Islandia? Co mogę powiedzieć po siedmiu miesiącach mieszkania na Islandii? Co z tą Islandia? Co mogę powiedzieć po siedmiu miesiącach mieszkania na Islandii? Reviewed by Michalina Na Islandii on 16:05 Rating: 5
Michalina Dzianach. Autor obrazów szablonu: Ailime. Obsługiwane przez usługę Blogger.