About

Świąteczne przemyślenia

Nastał radosny czas Bożego Narodzenia. Bardzo byśmy chcieli być z rodziną na Święta ale w tym roku to niemożliwe. Jest to swego rodzaju próba charakteru dla nas. Mamy siebie, jesteśmy rodziną. I wiecie, można Święta spędzić bez choinki, prezentów i ozdóbek. Na prawdę! Ale rzeczywiście ciężko jest bez rodziny!  Prawdziwe prezenty to obecność najbliższych i to co ma się w sercu.
Dzięki wpisom tu, możemy wam bardziej wytłumaczyć nasze decyzje. Mnóstwo osób niewyobraża sobie wyjazdu na stałe za granicę.

Niektórzy myślą, że jest nam bardzo źle i ciężko na emigracji. W niektórych kwestiach owszem. Ale my wcale nie chcemy wracać na stałe! Bardzo chcieliśmy wyjechać i spełniliśmy nasze marzenie. Jeśli wrócilibyśmy do Polski, przez tydzień byłoby  świetnie. Spotkania z rodziną i znajomymi, imprezy. To czego nam tak w te Święta brakuje.

Ale co potem? Jaka praca? Jakie mieszkanie? Jak poradzić sobie z mentalnością ludzi z Polski? Maruderstwo, zawiść. Dylematy na temat wydatków. Co mogę kupić a z czego muszę zrezygnować. I to nie chodzi o dobra luksusowe tylko zwykłe życie.

Tu jesteśmy też po to by krok po kroku spełniać nasze marzenia. O nowym obiektywie dla mnie, o idealnej diecie i rozwoju w kierunku fizycznym dla Piotra. To są ważne dla nas rzeczy, ponieważ rozwija to nasze pasje. A nie moglibyśmy sobie ma to pozwolić w kraju rodzinnym.

Na pewno wrócimy do Polski, może na dłużej może nie ale podoba mi się ta wolność. Nie mamy kredytu, nie mamy domu. Nasze niezbędne do życia i funkcjonowania rzeczy mieszczą się w naszym zasłużonym kombii. Wiele ulubionych ubrań i szpilek zostawiłam w Polsce ale one nie są już dla mnie ulubione, bo to są tylko rzeczy. Mogę kupić kolejne. Nie chcę przywiązywać się już do rzeczy jak kiedyś robiłam. One są bez uczuć i można je łatwo nabyć. Lepiej kolekcjonować dla mnie wspomnienia, przygody i śmieszne historie niż szpilki, sukienki i meble.

W jednej z najmądrzejszych książek świata przeczytaliśmy raz : z niczym przychodzisz na ten świat i z niczym z niego odchodzisz.

Więc w moim toku rozumowania po co wikłać się w kredyty? Po co wydawać mnóstwo pieniędzy na zbędne rzeczy materialne?  Tendencja wydawania pieniędzy, których nie mamy na rzeczy, których nie potrzebujemy, żeby zaimponować ludziom, których nie lubimy jest ogromna! Zamiast tego lepiej zaimponować sobie. Pieniądze niezmarnowane to pieniądze wydane na podróże, na wykształcenie i na rozwój swoich pasji. Na coś czego nie stracisz czyli wiedza, doświadczenia i wspomnienia.

Jeszcze przyjdzie czas na dom, dzieci i robienie na drutach. Gdzie będzie nasz dom nie wiemy sami. Na razie próbujemy spełniać nasze marzenia.

I tego wam życzę.  Żebyście spełniali swoje marzenia a nie cudze oczekiwania.

I kochajcie tych, którzy Wam będą w tym kibicować. My kochamy naszych kibiców, którzy nam dopingują czyli naszych rodziców, rodzeństwo, dziadków, moich wujków, ciociów, kuzynów, kuzynek. Rodzina jest po naszej stronie i my zawsze będziemy po ich stronie. I kochamy naszych przyjaciół, którzy rozumieją nasze wybory i mimo to zawsze są.

I naszych milusińskich też : Kitka i Watsona z pomorza i moja zgraja Froda, Daisy , Reksa i Pompona z Tomaszowa.

Życzymy Wam przemyśleń, które wniosą do waszego życia nowe priorytety i cele.


Świąteczne przemyślenia Świąteczne przemyślenia Reviewed by Michalina Na Islandii on 07:22 Rating: 5
Michalina Dzianach. Autor obrazów motywu: Ailime. Obsługiwane przez usługę Blogger.